Marzena Czarnota, sommelierka firmy North Coast ma ponad 20-letnie doświadczenie na rynku restauracyjnym i winiarskim. Jej zdaniem wino nie jest produktem łatwym do odsprzedaży, dlatego restauratorzy powinni wymagać od dostawców win szkoleń i konsultacji. Z drugiej strony zaś ten produkt daje duże możliwości podniesienia wartości rachunku gościa pod warunkiem, że kelnerów wyposaży się w odpowiednią wiedzę.

W rozmowie na noże poruszyłyśmy gro tematów, a mowa była m.in. o:

  • Ewolucji karty win w restauracjach w ciągu ostatnich 20 lat.
  • Zderzeniu Igristoje z prawdziwą Cavą:).
  • Czy wino jest tłem dla doświadczenia gości w restauracji?
  • Zjawisku pierwszych polskich winnic.
  • Oczekiwaniach współczesnego konsumenta.
  • NoLo jako sposobie zarobku dla lokali, które koncesji nie posiadają.
  • Jak zbudować kartę win dla restauracji i dobrać ceny?
  • Czego powinna wymagać restauracja od dostawców win?
  • Czy warto polskie wina włączać do oferty restauracji?
  • Na ile istotna jest odpowiednia wiedza front menów, czyli kelnerów w sprzedaży wina?
  • Trochę liczb: o ile sprawny kelner może zwiększyć rachunek dzięki sprzedaży win?
  • Jaka będzie przyszłość polskiego winiarstwa?

Czy dobrze przeszkolony kelner ma szansę podnieść wartość rachunku dzięki sprzedaży wina?

– Myślę, że tak. Jeżeli mamy cztery dania, każde danie około 70 zł, to dla grupy czterech osób możemy sprzedać dwie butelki, czyli mamy dodatkowo jakieś 240 zł do rachunku – mówi Marzena Czarnota, sommelierka firmy North Coast.

Posłuchaj podcastu

Zainteresowała Cię ta publikacja, przeczytaj wywiad miesiąca z Olą Juszkiewicz i Darkiem Barygą.

  • Redaktor Naczelna i Key Account Menedżerka portalu Raport Restauratora. Z rynkiem HoReCa związana jest od kilkunastu lat.