Nie pojawił się pierwszego dnia działalności firmy i nie był efektem przygotowanej wcześniej strategii marketingowej. Rycerz Dora Metal narodził się z opinii pierwszych klientów. To oni zwracali uwagę na solidność i niezawodność produktów oraz uczciwość firmy. Po 35 latach symbol nadal towarzyszy marce, choć zarówno on, jak i sama Dora Metal przeszli długą drogę.


Najpierw była firma, później pojawił się Rycerz

Dora Metal rozpoczęła działalność w 1991 roku. Początki były skromne. Wynajęta hala, 27 osobowy zespół i proste wyroby, które nie były jeszcze związane wyłącznie z gastronomią. Kierunek został jednak obrany szybko. Już w drugim roku firma skoncentrowała się na produkcji wyposażenia dla profesjonalnych kuchni. Rycerz pojawił się mniej więcej w drugim lub trzecim roku działalności. Nieprzypadkowo.

Klienci oceniali nasze produkty jako solidne i niezawodne, a firmę jako uczciwą i godną zaufania. Tak miało być i tak jest do dzisiaj. Oceniając, co lub kto posiada takie cechy, postawiliśmy na symbol rycerza. Rycerz jest więc nie tylko symbolem, ale odzwierciedla charakter firmy – mówi Jan Polcyn, założyciel i prezes Dora Metal.


W tej historii nie chodziło więc o zbroję, siłę czy dominację. Ważniejsze były cechy, które miały definiować sposób działania firmy: solidność, odpowiedzialność, niezawodność i dotrzymywanie zobowiązań.


Dora Metal rosła razem z polską gastronomią


Pierwsze lata działalności szybko przyniosły rozszerzenie oferty. Dora Metal zaczęła rozwijać urządzenia chłodnicze i grzewcze, a następnie rozwiązania przeznaczone do dystrybucji posiłków i profesjonalnych zapleczy gastronomicznych.

Zaczynaliśmy od prostych wyrobów, nie tylko dla gastronomii, ale już w drugim roku działalności objęliśmy drogę jako producent urządzeń gastronomicznych. Stopniowo wprowadzaliśmy kolejne produkty w zakresie urządzeń chłodniczych, grzewczych oraz systemów cateringowych wspomina Jan Polcyn.

Kolejne przełomowe momenty przyszły wraz z rozwojem Grupy. W 2003 roku dołączył do niej Haspol, rok później Kromet. Równolegle firma coraz mocniej wychodziła poza Polskę. Na rynkach zagranicznych działa już od ponad dwóch dekad, a obecnie eksport stanowi ponad połowę jej przychodów. Zmieniła się więc skala, technologia, portfolio i zasięg działalności. Rycerz pozostał.

Rycerz też musiał się zmienić

Przez 35 lat znak był wielokrotnie dostosowywany do nowych sposobów komunikacji i technologii produkcji. W jubileuszowym 2026 roku Dora Metal przeprowadziła kompleksowe odświeżenie identyfikacji wizualnej. Nową formę zyskało także logo z charakterystycznym Rycerzem. Nie oznacza to jednak zerwania z przeszłością.

Fizyczna postać Rycerza nie zmienia się i nadal będzie on nosił solidną zbroję. Natomiast symbol graficzny umieszczany na wyrobach czy dokumentach został zmodyfikowany ze względu na technologię jego wykonania, ale również estetykę. Ma być to symbol, a nie obraz wyjaśnia prezes Dora Metal.


Można powiedzieć, że podobną drogę przeszła cała firma. Zmieniają się narzędzia, rozwiązania konstrukcyjne i oczekiwania rynku, ale pewne założenia pozostają takie same.


Które cechy Rycerza przetrwały 35 lat?


Na to pytanie Jan Polcyn odpowiada bez zastanowienia: „Wszystkie”. I właśnie w tym jednym słowie mieści się spora część historii Dora Metal.

Przez cały 35 letni okres działalności Dora Metal staraliśmy się, aby wszystko, co powstaje w firmie, posiadało takie cechy jak najlepsza jakość i niezawodność, a sama firma działała uczciwie i rzetelnie tłumaczy Jan Polcyn.

Dziś firma do tych fundamentów dodaje nowoczesne rozwiązania konstrukcyjne i elastyczne podejście do potrzeb klientów. Zmieniły się maszyny, możliwości produkcyjne, rynki i sposób komunikacji. Niezmienna ma pozostać odpowiedź na pytanie, dlaczego ponad trzy dekady temu wybrano właśnie Rycerza. Po 35 latach nadal ma symbolizować to samo: produkt, na którym można polegać i firmę, której można zaufać.

Przeczytaj również o projekcie specjalnym z okazji jubileuszu firmy.

  • Redaktor Naczelna i Key Account Menedżerka portalu Raport Restauratora, od kilkunastu lat związana z rynkiem HoReCa. Specjalizuje się w tematach zarządzania, trendów oraz edukacji w gastronomii. Autorka podcastu „Rozmowa na Noże”, w którym wraz z czołowymi szefami kuchni i restauratorami analizuje biznes „bez lukru” – od food costu po walkę o rentowność.