Technologia skraca kolejki. KOKU Sushi stawia na automatyzację obsługi
Wiosenny i letni sezon oznacza dla restauracji wyższy bieg. Pełne ogródki i dłuższe wieczory generują tłumy gości, co mocno obciąża kelnerów oraz zespoły kuchenne. Z tego względu sieć KOKU Sushi postanowiła rozwinąć swoje zaplecze technologiczne, wprowadzając rozwiązania automatyzujące powtarzalne czynności. Nowe narzędzia usprawniają codzienną pracę lokali i skracają czas oczekiwania na zamówienie.
Jeden system, wiele możliwości
Sercem technologicznych zmian w sieci jest integracja urządzeń z autorskim systemem sprzedażowym FORGASTRO. Klienci zamawiający jedzenie na wynos korzystają ze stacjonarnego, samoobsługowego kiosku. Z kolei przy stolikach pojawił się e-kelner. Oba te rozwiązania przesyłają zamówienia bezpośrednio do obsługi oraz kuchni.
Samoobsługowe panele pozwalają gościom na spokojne przejrzenie całego menu, wybór dań i natychmiastowe opłacenie rachunku. Taki system eliminuje potrzebę czekania na podejście personelu. Automatyzacja nie ma na celu zastąpienia ludzi, lecz odciążenie ich w momentach największego obłożenia lokalu.

– Kiosk i e-kelner nie są osobnymi narzędziami, lecz częścią jednego ekosystemu. Dla franczyzobiorcy oznacza to spójne raporty i uporządkowane dane sprzedażowe, a dla gościa – szybszą i wygodniejszą obsługę – podkreśla Piotr Olechno, współwłaściciel KOKU Sushi.
Elektroniczny pomocnik na sali jadalnej
Kolejnym krokiem w automatyzacji obsługi jest debiut robota-kelnera w restauracji w Myszkowie. Urządzenie o imieniu Kokuś porusza się po sali dzięki zaprogramowanej mapie lokalu. Maszyna bezbłędnie trafia do wyznaczonych stolików i sprawnie omija przeszkody.
– Wystarczy jedno polecenie, a Kokuś wyrusza w drogę, dostarczając sushi prosto do gości i uprzejmie życząc im smacznego, co dodatkowo buduje wyjątkową atmosferę wizyty – podkreśla Hubert Wiśniewski, menedżer KOKU Sushi Myszków.
Urządzenie wyposażono w trzy pojemne półki ładunkowe. Cecha ta pozwala na jednoczesną obsługę kilku stolików podczas zaledwie jednego przejazdu. Rozwiązanie to przyspiesza wydawanie potraw i podnosi efektywność pracy całego zespołu. Istotnym aspektem jest, że robot doskonale radzi sobie w godzinach szczytu oraz podczas dużych imprez okolicznościowych.
Robot w roli gospodarza
W dniach wzmożonego ruchu, takich jak np. walentynki, Kokuś przejmuje również obowiązki w strefie powitalnej. Urządzenie wita wchodzących gości i prosi ich o cierpliwość w oczekiwaniu na wolny stolik. Taka forma organizacji ruchu przy wejściu skutecznie porządkuje salę i skupia uwagę klientów, umilając im czas oczekiwania.
– Reakcje gości są bardzo pozytywne – Kokuś wzbudza zainteresowanie już od pierwszego kontaktu, często staje się tematem rozmów i elementem, który goście zapamiętują po wizycie. Zarówno dorośli, jak i dzieci reagują na niego z uśmiechem, a wielu gości robi zdjęcia czy nagrania. Zauważamy również wyraźny wpływ na efektywność pracy – dzięki wsparciu robota obsługa może działać sprawniej, lepiej zarządzać czasem i obsłużyć większą liczbę gości bez obniżenia jakości – podkreśla Hubert Wiśniewski.
Zobacz także: AI za Ciebie nie ugotuje, ale może pozmywać





