Uber eats wyróżnia restauracje, testuje autonomiczne dowozy i stawia na personalizację oferty
Michał Dubisz, General Manager Uber Eats w Polsce przybliża cel plebiscytu Uber Eats Awards i trendy, które zawładną wkrótce sektorem dowozu jedzenia.
Uber Eats Awards, by docenić lokalne, autorskie restauracje
W maju po raz drugi odbyła się gala Uber Eats Awards. Jaki jest koncept konkursu, który wyłania najlepsze restauracje współpracujące z Wami w obszarze „food delivery”?
W tym roku zorganizowaliśmy kolejną edycję Uber Eats Awards w Polsce. Celem tego plebiscytu jest budowanie społeczności i celebrowanie polskiej gastronomii. Wyróżniamy najlepsze restauracje i te, które odznaczają się na tle konkurencji. Uber Eats Awards daje nam też możliwość budowania relacji i lepszego zrozumienia potrzeb naszych partnerów, czyli restauracji, by lepiej na nie odpowiadać.
Czym różni się gastronomia od innych branż, z którymi współpracujecie?
MD: Jest bardziej rozdrobniona i hiper lokalna. Dla nas oznacza to pracę z mniejszymi przedsiębiorstwami, które mają często rodzinne korzenie i są nadal prowadzone przez rodziny. Uber Eats Awards jest formatem, który ma na celu budować relacje lokalne i wyróżniać restauracje, które nie są dużymi sieciami.
Chcecie zwrócić uwagę na małe, ale wartościowe biznesy?
Tak. Chcemy dostrzec trendy, wyłonić restauracje, które zaczynają się wyróżniać, oraz kuchnie i mniejsze marki, zyskujące na popularności. Nasza inicjatywa ma charakter społecznościowy – laureaci są wybierani drogą głosowania przez samych klientów. Oddają oni głosy w pięciu kategoriach: “Palce lizać”, “Najlepsza obsługa”, “Najlepsza potrawa wege”, “Tanio a dobrze” i “Moje odkrycie roku”. Podczas gali Uber Eats Awards, kapituła konkursu, w której skład wszedłem ja oraz szefowie kuchni – Grzegorz Łapanowski oraz Mattia Centini – wybrała restaurację roku. Finał odbył się w formie live cookingu.
Czy zechce Pan zdradzić, ilu konsumentów oddało głosy w konkursie Uber Eats Awards?
W tegorocznej edycji zagłosowało prawie 90 tys. użytkowników. To naprawdę imponujące liczby, pokazujące zaangażowanie klientów. Za zwycięskimi restauracjami, wyłonionymi w ramach konkursu, stoi siła głosów. Jesteśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni i wiemy, że to właściwy kierunek.

Jak komunikowaliście konkurs?
Konkurs miał dedykowaną stronę internetową, na której klienci oddawali głosy, a także nominowali restauracje. Korzystaliśmy także z własnych kanałów, czyli mailingu oraz powiadomień w aplikacji.
Czy zamierzacie kontynuować?
Tak, zdecydowanie. Druga edycja Uber Eats Awards była większa i bardziej rozbudowana niż pierwsza. Finał w formie live cookingu w mojej opinii dodał rangi wydarzeniu. Było to emocjonujące dla wszystkich – restauratorów, uczestników wydarzenia, którzy mogli spróbować dań, ale też oczywiście dla jury. Choć na początku miał być to element bardziej rozrywkowy, ostatecznie okazało się, że to realne zaangażowanie restauracji i emocje, których nie da się wyreżyserować.
Doda twarzą kampanii marki Uber Eats
Gwiazdą Waszej kampanii konsumenckiej jest Doda…
Mówimy o pierwszej ogólnopolskiej kampanii telewizyjnej szytej na miarę, którą Uber Eats zrealizował w Polsce. Chcieliśmy stworzyć kampanię o lokalnym charakterze, dlatego zależało nam, by wystąpiła w niej polska gwiazda, która będzie rozpoznawalna w całym kraju, przez różne grupy wiekowe i demograficzne, ponieważ nasze grono odbiorców jest zdywersyfikowane. Wśród założeń kampanii znajdował się aspekt humorystyczny, a także skomponowanie dedykowanego utworu. Moje dzieci śpiewają ten jingiel do dzisiaj.

Jaki jest cel kampanii?
Naszym głównym zadaniem było budowanie i umacnianie świadomości marki. Chcieliśmy podkreślić, jak Uber Eats wspiera użytkowników na co dzień, kiedy jedzenie staje się dopełnieniem emocji.
Uber a konkurencja
Jaka jest wasza pozycja na tle konkurencji: Pyszne, Glovo i innych marek, które widzimy na ulicach miast? Jakie są wasze plany ekspansji na najbliższe miesiące i lata?
Jesteśmy przede wszystkim globalną firmą, jedną z największych w tym sektorze na świecie. Działamy na wielu rynkach europejskich, ale też amerykańskim oraz w Azji i aspirujemy, żeby kreować rynek pod względem rozwiązań i zakresu oferowanych usług. Mamy ambicje, żeby rosnąć szybciej niż rynek.
A w zakresie dowozów, gdzie jesteście? Na której pozycji obecnie?
Dane są niewymierne, bo każdy podaje je ze swojej perspektywy, jak np. liczba aktywnych użytkowników, liczba pobrań aplikacji, liczba złożonych zamówień czy wynik finansowy. Liczbę zamówień uważam za najbardziej wymierną daną i mogę potwierdzić, że w ciągu ostatnich kilku miesięcy byliśmy najszybciej rosnącą platformą w tej kategorii.
Jakie są Wasze przewagi konkurencyjne, co sprawia, że tak szybko rośniecie?
W pierwszej kolejności to zasługa naszego programu subskrypcyjnego Uber One. To pierwszy w Polsce program, w którym użytkownicy mogą korzystać zarówno z benefitów Uber Eats, jak i Uber Rides, czyli możliwości zamawiania przejazdów. Wyniki pokazują, że klienci bardzo cenią ten program. W ramach abonamentu użytkownicy mogą zamawiać jedzenie bez opłat za dostawę i otrzymywać zniżki na przejazdy. To nie tylko wygoda, ale też sposób na generowanie oszczędności.
Czy coś jeszcze Was wyróżnia?
Zdecydowanie również wzrost liczby dostępnych restauracji w Uber Eats. Rozszerzanie wyboru dla konsumenta jest kluczowe. Znaczenie ma też jakość dostawy, czyli to jak szybko dociera kurier i jak bardzo można polegać na usłudze. Naszą bazę użytkowników stanowią tzw. ”klienci wyższej wartości”. Współpracujący z nami restauratorzy podkreślają, że nie muszą inwestować w zniżki i promocje, żeby osiągać wysoki obrót na platformie Uber Eats, co niekoniecznie ma miejsce w przypadku innych aplikacji.
Co przyniesie przyszłość?
Patrząc w przyszłość – jakie będą trendy w dowozie jedzenia dań z restauracji?
Na pewno dwa. Po pierwsze autonomiczne dowozy – Uber inwestuje w partnerstwa z firmami, które rozwijają technologię tego typu dostaw. W Stanach Zjednoczonych w trzech miastach właśnie pilotowane są dostawy autonomicznymi pojazdami, które mogą przewozić ładunek do 25 kg. Drugim trendem jest rozwijanie algorytmów personalizujących ofertę, czyli proponowanie takiej restauracji, której akurat klient szuka, na podstawie jego preferencji. Dynamiczny user experience aplikacji to coś, co na pewno nadal będziemy rozwijać.





