Akcenty kuchni azjatyckiej pomogą Ci zaskoczyć gości
Kuchnia azjatycka szturmem zdobywa serca polskich konsumentów. Od lat uznawana jest za silny trend, który wpływa na naszą gastronomię. Tymczasem okazuje się, że jej akcenty dodane do rodzimych dań, mogą doskonale wywołać zaskoczenie gości restauracji.
Kuchnia azjatycka nadal trendy
Kuchnia Azji szturmem zdobywa serca polskich konsumentów. Grzegorz Dawidziuk, doradca kulinarny w Akademii Orientu Bidfood zwraca uwagę, że na ten moment po boomie kuchni japońskiej najbardziej widoczna wydaje się moda na koreańską.
– Nadal obserwujemy wzrost otwieranych restauracji oferujących sushi i rameny, ale to jest już w pewnym sensie standard.
Kuchnia azjatycka zawsze dobrze kojarzyła się nam, Polakom. Przecież już za starych czasów istniały bary wietnamskie.
Poza tym lubimy smaki słodko-kwaśne. Ostatnio natomiast rozkwitają koncepty serwujące koreańskie specjały w wersji street foodwej i restauracyjne – dodaje Grzegorz.
Smaki Azji i tradycyjne polskie dania, czyli jak zaintrygować gościa
Czym zaskoczyć gościa? Doprawdy jest to odwieczny problem gastronomii. Azjatyckie akcenty mogą tu okazać się szalenie przydatne, bo łatwo z nich stworzyć kulinarną historię, która wyróżni kartę i sprawi, że goście będą wracać. Przykładowo klient wybiera standardowego schabowego, który gdzieś tam na końcu ma fajny posmak, ale on nie jest w stanie go zlokalizować, a to jest umami, zagwarantowane przez składniki kuchni azjatyckiej!
Coraz częściej restauracje oferują dania, które łączą znane nam smaki z egzotycznymi akcentami. To fascynujące przenikanie się kulinarnych tradycji tworzy zupełnie nowe, zachwycające doświadczenia! Na pierwszy rzut oka wydaje się, że polskie potrawy i orientalne specjały to dwa odległe światy… A jednak okazuje się, że łączenie orientalnych akcentów z rodzimymi daniami gwarantuje nieoczekiwany, intrygujący efekt. Jak to zrobić? Sos sojowy doskonale podkreśli głębię smaku bigosu, a chrupiące ciasto kadaif zmieni charakter tradycyjnego kotleta devolay.
– Ciasto do gyoza – moim ulubionym zastosowaniem tego produktu są … faworki – ciasto to usmażone w głębokim tłuszczu, posypane cukrem pudrem, idealnie zastąpi w karnawale nasz „chrust”. Można je smażyć w całości, ale pokrojone również wyglądają bardzo dekoracyjnie – mówi Grzegorz.
Mięsa Azji
Czy dobrze znane mięsa – wołowina, jagnięcina, drób lub wieprzowina – mogą jeszcze czymś zaskoczyć? Oczywiście! Wystarczy odrobina Orientu, by nabrały nowego smaku. Zestawienie klasycznych składników z azjatyckimi akcentami tworzy zupełnie nową jakość. Azja pokazuje, że mięso może smakować zupełnie inaczej… W połączeniu z orientalnymi przyprawami staje się bazą oryginalnej sałatki, przystawką z intrygującymi nutami smakowymi lub daniem głównym inspirowanym odległymi kuchniami. Synergia dwóch światów – bogactwa mięs oraz intensywnych aromatów Azji – to gotowy przepis na inspirujące menu.
– W kuchniach Azji mięso traktuje się z wyjątkową dbałością. Marynuje się je w różnorodnych sosach, a następnie krótko smaży lub grilluje, by zachować soczystość i wydobyć głęboki smak. Warto czerpać z ich bogactwa produktów oraz technik kulinarnych. Przeniesione na nasz rynek, pozwalają tworzyć dania o oryginalnych aromatach i niepowtarzalnej strukturze, które potrafią zaskoczyć gości – mówi Krzysztof Żurek specjalista ds. rozwoju kategorii mięso Bidfood.
– Tak naprawdę to jest mały szczegół czasami, gdzie można doprawić jakąś pastą, czy sosem, czy zamarynować inaczej mięso. Wystarczy z schabowego zamiast do mleka z cebulą zanurzyć w mleku kokosowym z kombu i efekt będzie zupełnie inny – mówi Grzegorz.

Mięso i grzyby to klasyczne połączenie, ale z odrobiną azjatyckich akcentów może zaskoczyć zupełnie nowym smakiem! Zastąpienie tradycyjnych, polskich gatunków grzybami shiitake lub słomkowymi urozmaici kartę i wprowadzi do dań nową, orientalną nutę. Dodatkowym atutem jest ich wstępne przetworzenie. Co w czasach ograniczonych zasobów ludzkich stanowi ogromne ułatwienie.
Grzegorz tłumaczy, że głównie stara się inspirować restauracje tradycyjne, bo one oni nie mają codziennego kontaktu orientalnymi produktami.
– Chodzi o to, że jeżeli ktoś jest szefem kuchni, który pracuje cały czas na jakimś produkcie, to jeżeli spróbuje nowości, to automatycznie będzie wiedział do czego go może dodać. Tak naprawdę chociażby czarny ocet z fermentowanego ryżu dodany do zwykłego sosu pieczeniowego będzie sprawiał wrażenie, że dodaliśmy tam koniaku albo jakiegoś szlachetnego alkoholu – mówi Grzegorz.
Food cost
Azjatyckie produkty odnajdują się doskonale też w kontekście food costu, ponieważ są one relatywnie tanie. Grzegorz podkreśla, że ich dodatkowym atutem jest wielofunkcyjność. Jeden sos może być jednocześnie marynatą, dipem, glazurą. A azjatyckie dania słyną z ekspresowego czasu przygotowania. Więcej inspiracji znajdziesz pod linkiem.





