Sezonowość w gastronomii nie musi być problemem
Jak pokonać spadek obrotów w upalne dni? Sezonowość w gastronomii to duże wyzwanie, ale odpowiednio dobrane menu przyciąga tłumy gości bez względu na pogodę.
Letnie upały a sezonowość w gastronomii
Każda pora roku zmienia nawyki klientów. Z tego powodu sezonowość w gastronomii wymaga od restauratorów dużej elastyczności. Mimo że koncept kojarzy się głównie z gorącą czekoladą, lipiec okazał się dla Pijalni Czekolady E.Wedel wyjątkowo udany. Podczas gdy temperatury sięgały 40 stopni Celsjusza, lokale odnotowały ogromny wzrost liczby gości. Ponadto zmieniły się pory wizyt. Klienci chętnie przychodzili na poranne śniadania, z kolei po południu wybierali mrożone napoje.
Oprócz tego w zamówieniach wyraźnie dominowały:
- rzemieślnicze lody w wafelkach i kubeczkach.
- mrożona czekolada oraz orzeźwiające lemoniady.
- sezonowe propozycje, takie jak autorskie napoje z matchą czy smoothie.
- dedykowane psie lody dla czworonożnych pupili.
Rotacja menu i sprawdzanie preferencji klientów
Ponieważ sezonowość w gastronomii wymusza ciągłe zmiany, karta Pijalni zmienia się kilka razy w roku. Dzięki temu każda nowa odsłona wprowadza co najmniej siedem świeżych pozycji. W efekcie marka szybko sprawdza, które smaki zyskują stałych zwolenników. W tegorocznym letnim menu hitem okazała się matcha z wiśnią, a także desery z brzoskwinią i jagodą.
Szefowie kuchni o sztuce mistrzowskich momentów
– Sezonowe menu pozwala nam sprawdzać, czy nowy smak zostaje z gośćmi na dłużej. Matcha z wiśnią była w tym roku odważniejszym wyborem, a jej popularność potwierdziła jego trafność. Równolegle rośnie znaczenie personalizacji. Goście bardzo lubią samodzielnie wybierać rodzaje czekolady, komponować desery albo zamawiać dedykowane torciki z ręczną dekoracją według własnego projektu – mówi Daniel Kucharski, prezes spółki Pijalnie Czekolady.
Półmetek wakacji – czy pogoda pokrzyżuje plany branży hotelarskiej i gastronomicznej
Budowanie relacji i obsługa przy stoliku
Dobra oferta to jednak nie wszystko. Aby skutecznie zwalczyć sezonowość w gastronomii, należy dbać o całościowe doświadczenie gościa. Pijalnie łączą swobodny klimat kawiarni z wygodną obsługą przy stoliku. Dlatego lokale stają się miejscem codziennych spotkań biznesowych, śniadań czy rodzinnych wyjść.
– Zależy nam na tym, aby każdy znalazł własny powód, by odwiedzić nas ponownie. Dla jednej osoby będzie nim ulubiony przysmak, dla innej znajoma obsługa, klimatyczne wnętrze albo możliwość spokojnej rozmowy. Kiedy ktoś zaczyna mówić o lokalu „moje miejsce”, to wiemy, że jego relacja z marką nie kończy się na pojedynczym zamówieniu. Coraz wyraźniej widać, że goście szukają smaków, które budzą pozytywne skojarzenia, ale jednocześnie potrafią zaskoczyć nową odsłoną. To właśnie połączenie tradycji z kreatywnością staje się dziś jednym z najważniejszych kierunków rozwoju gastronomii – dodaje Daniel Kucharski.
Działania marki poza lokalami gastronomicznymi
Ponieważ chłodne przekąski są poszukiwane w wielu kanałach sprzedaży, producenci rozwijają ofertę także w detalach. Z tego powodu na sklepowe półki trafiają lody inspirowane znanymi piankami czy popularne lody kulkowe. Wskutek takich działań firmy skutecznie łagodzą wpływ lata na całą kategorię wyrobów czekoladowych.





