Gatro pop-up stanął w winnicy Barczentewicz
Winnica Barczentewicz, uznawana za jedną z najlepszych w Polsce, od dłuższego czasu organizuje wycieczki degustacyjne dla miłośników polskiego wina. Faktycznie tego rodzaju praktyka jest powszechnie stosowana przez większość winnic. Ale właściciel postanowił pójść o krok dalej i otworzyć gastronomiczny pop-up. Wszak wiemy, że wino chętnie występuje w parze z dobrym jedzeniem.
Winny jest kontener
11 lipca w winnicy Barczentewicz odbyła się inauguracja gastro pop-upu w ramach eventu pt. Winny jest kontener…W rzeczywistości nowa przestrzeń powstała z potrzeby organizacji większych imprez, ponieważ dotychczasowa sala degustacyjna mogła pomieścić jedynie około 20 osób. Jako pierwszy w kontenerze o wymiarach 12×2,5 m kulinarnie zagościł Szef kuchni Piotr Wójcik z restauracji Koneser Grill. Podczas wydarzenia dominowały produkty pochodzące z Lubelszczyzny.
– Przez ostatnie lata organizowaliśmy imprezy plenerowe, które zawsze wiązały się z dużą logistyką – układaniem stołów, kieliszków, sprzętu kuchennego i wielu innych elementów. Naszym gościom bardzo podobały się te wydarzenia, jednak odczuwaliśmy coraz większą potrzebę stworzenia prostej, ale efektownej przestrzeni. Wybór padł na formę pop-upu zaaranżowanego w kontenerze, w którym znajduje się kuchnia z wydawką oraz podstawowe urządzenia, takie jak kuchenki indukcyjne, piec i grill. Grill wprowadziliśmy za sugestią Piotra Wójcika, szefa kuchni restauracji Koneser Grill, ponieważ uznaliśmy, że ogień powinien być kluczowym żywiołem w tego typu przestrzeni – mówi Kamil Barczentewicz.

Przestrzeń do spożywania posiłków to duży, zadaszony taras, gdzie zmieści się około 60 gości. Roztacza się z niego piękny widok na Powiśle lubelskie.
Farm Dining
Właściciele winnicy planują organizację różnorodnych imprez na jej terenie, od spotkań integracyjnych po kolacje w stylu farm dining. Koncepcja farm dining oferuje gościom unikalne doświadczenie spożywania posiłków bezpośrednio w miejscu uprawy i hodowli. Przygotowując menu na otwarcie pop-upu, Barczentewiczowie uwzględnili w karcie pstrąga z Pustelni, od lokalnego producenta ryb słodkowodnych. Dodatkowo pozyskali warzywa od okolicznych rolników, w tym biologicznie uprawiane pomidory z Poniatowej, bób, ogórki oraz ziemniaki ze Szczekarkowa.
– Staraliśmy się o pozyskanie świnki rasy puławskiej, ale niestety nie było to łatwe zadanie. Z uwagi na kwestie logistyczne musieliśmy tym razem obejść się ze smakiem. W przyszłości planujemy jednak wykorzystać potencjał tej rasy, ponieważ jest to coś naprawdę wyjątkowego w naszej okolicy. Pamiętaliśmy również o kawiorze Antonius, który moim zdaniem jest jednym z czołowych polskich produktów eksportowych – mówi Kamil Barczentewicz.

Winny kontener będzie działał sezonowo od połowy maja do końca września, a do końca tego sezonu właściciele planują zorganizować jeszcze przynajmniej 10 wydarzeń. Osoby chętne do współpracy mogą zgłaszać się pod adresem mailowym [email protected]. Już w przyszłym tygodniu winny kontener stanie się sercem uroczystości weselnej.
Na pytanie, czy winnice można traktować jako dobre miejsce do organizacji eventów, Kamil Barczentewicz odpowiada, że jak najbardziej to dobry kierunek, aby winnica była wielofunkcyjna, a nie tylko produkcyjna. Zaznacza jednocześnie, że winnica w polskich warunkach to często niezwykle malownicza przestrzeń.
Zainteresowała Cię ta publikacja, przeczytaj wywiad z Benjaminem Bieleckim, właścicielem Bibendy i Barbary.




