Kulinarna jubilerka, Druk 3D w kuchni i gotowanie dla 120 osób z zegarkiem w ręku. Patryk Studziński jest krakowskim sous-chefem i brązowym medalistą krajowego finału Bocuse d’Or w 2026 roku. W Rozmowie na noże opowiada o przygotowaniach do Pucharu Świata w Luksemburgu oraz kulisach startów w najbardziej prestiżowych konkursach gastronomicznych. Dodatkowo zdradza, jak po godzinach łączy pasję do gotowania z nowoczesną technologią. A tworzy za pomocą drukarki 3D autorskie formy silikonowe – z krakowskim rynkiem na czele.

Kulinarna jubilerka

Patryk Studziński to krakowski sous-chef i brązowy medalista krajowego finału Bocuse d’Or, ktory odbył się w 2026 roku. Obecnie trenuje w drużynie Community Catering Team do Kulinarnego Pucharu Świata w Luksemburgu. Opowiada o morderczych treningach i pasji do startów w konkursach. Wskazuje, że udział w tego typu rywalizacji to „kulinarna jubilerka”. Wymaga on chirurgicznej precyzji, pedantyzmu i żelaznej dyscypliny, które procentują w codziennej pracy restauracyjnej.

– Wszystko jest przygotowane, co do jednej sztuki, to jest po prostu taka kulinarna jubilerka. Tu nie ma przypadku, więc ten proces przygotowań jest mega wycieńczający, jednak jest też mega satysfakcjonujący. W codziennej pracy mówią, że jestem czepialski, natomiast to jest czepialskość, która trochę wynika z moich doświadczeń konkursowych: bemarki muszą być poukładane jeden obok drugiego. Śmieją się moi współpracownicy, że za chwilę będę chodził z linijką po kuchni – mówi Patryk Studziński.

Krakowski rynek na talerzu

Czy drukarka 3D może pomóc kucharzowi w pracy? Okazuje się, że tak. Autorski projekt Patryka łączy gastronomię z technologią druku 3D. Jego przygoda zaczęła się od potrzeby stworzenia formy w kształcie krakowskiego rynku. Dlatego zaczął ją samodzielnie projektować i odlewać silikonowe formy spożywcze, które obecnie tworzy także na zamówienie dla innych szefów kuchni.

– Największe wyzwanie w konkursach jak Bocuse to wymyśleć coś, czego nie było. W moim przypadku był to krakowski rynek, który miałem pod nosem przez całe moje życie. I tak dzięki formom silikonowym przeniosłem rynek na talerz. Dodałem galaretkę z serwatki z bryndzy w kształcie dróg krakowskiego rynku. I oto pojawiły się Floriańska, Grodzka, Świętego Marka, Tomasza i tak dalej. I wszystkie drogi były zawarte w tym talerzu. Tę pracę porównałbym do Lego dla kucharzy. Potrzeba przerodziła mi się pracę, którą wykonuję teraz dla innych szefów – mówi Patryk.

Dream team

Community Catering Team, w którym Patryk startuje jako team manager, diametralnie różni się od solowych zmagań w Bocuse d’Or. Choć nazwa konkurencji budzi mylne skojarzenia ze zwykłym żywieniem zbiorowym, w rzeczywistości oznacza standard kuchni najwyższej klasy. Co za tym idzie, pracę pod ogromną presją czasu i regulaminu. Zadaniem sześcioosobowej ekipy jest 5-godzinne przygotowanie, a następnie sprawny, 2-godzinny serwis dań dla 120 gości (w tym trzech miniaturowych form serwowanych w 24 odsłonach, sałatki, dania głównego oraz deseru). Kluczem do medalu na Pucharze Świata w Luksemburgu jest absolutna powtarzalność – pierwsza i setna porcja muszą smakować i wyglądać identycznie – a także wiedza dietetyczna. Jurorzy punktują tu gramaturę mięsa, kaloryczność oraz restrykcyjne proporcje warzyw i nabiału, co czyni ten start potężnym sprawdzianem zgrania i czystej dyscypliny zespołowej.

Posłuchaj rozmowy

Zainteresował Cię ten temat, przeczytaj wywiad z członkami zespołu juniorów Narodowej Reprezentacji Polski Kucharzy.

  • Redaktor Naczelna i Key Account Menedżerka portalu Raport Restauratora, od kilkunastu lat związana z rynkiem HoReCa. Specjalizuje się w tematach zarządzania, trendów oraz edukacji w gastronomii. Autorka podcastu „Rozmowa na Noże”, w którym wraz z czołowymi szefami kuchni i restauratorami analizuje biznes „bez lukru” – od food costu po walkę o rentowność.