W RestaurantWeek bierze udział więcej osób niż w Open’er – Paweł Światczyński
Do 22 kwietnia trwa wiosenna edycja RestaurantWeek. Dlatego w studiu podcastowym Raportu Restauratora gościliśmy Pawła Światczyńskiego, pomysłodawcę i członka zarządu RW. Warto dodać, że w bieżącej edycji Festiwal bawi gości w około 400 starannie wyselekcjonowanych restauracjach w całej Polsce.
Selekcjonerzy szukają skarbów
– Staramy się być w każdym dużym ośrodku miejskim powyżej 300 tysięcy mieszkańców i tam staramy się zapewnić jak najbardziej atrakcyjną i zróżnicowaną ofertę restauracji. Chcemy, aby goście RestaurantWeek byli w stanie pójść do kilku w trakcie festiwalu. Muszą to być być restauracje kelnerskie – tłumaczy Paweł Światczyński.
Co ciekawe, restauracje sprawdza zespół RestaurantWeek osobiście. Analizują recenzje i oczywiście stawiają też na tych, którzy świetnie się sprawdzili na poprzednich festiwalach oraz dodatkowo mieli dobre recenzje festiwalowych gości.
– Mamy taką złotą zasadę, aby zawsze minimum 20% restauracji tworzyły miejsca debiutujące, czyli zarówno te, które się dopiero co otworzyły i potrzebują Restaurant Weeka i innych tego typu inicjatyw jako nowych form promocji, ale również te ukryte diamenty. Efekt świeżości jest konieczny. Sam dziękinaszemu festiwalowi dowiedziałem się o istnieniu restauracji w promieniu dwóch kilometrów od mojego domu – mówi Paweł Światczyński.
RestaurantWeek – największe biletowane wydarzenie
W bieżącej edycji festiwalu restauracje odwiedziło już około 100 tysięcy osób. Paweł i jego zespół liczy na drugie tyle.
– Gdy mówimy o 200 tysiącach uczestników, to okazuje się, że w naszym festiwalu bierze udział dużo więcej osób niż w Open’erze. Skala jest większa niż jakiegokolwiek biletowanego wydarzenia w Polsce. Co za tym idzie – gdy pokazujemy liczby naszym partnerom z zagranicy, ponieważ chcemy też tam organizować RestaurantWeek na fali polskiego sukcesu, to budzi szalone zaskoczenie i podziw, że taka liczba ludzi jest w stanie pójść do restauracji na jedno wydarzenie –
Fine Dining Week
Co roku zespół RestaurantWeek organizuje też Fine Dining Week, starając się przybliżyć gościom restauracje premium, ale też wyeliminować strach przed tym segmentem.
– Fine Dining Week jest dla nas bardzo ważnym festiwalem, ponieważ pokazuje polską kuchnię i polskie restauracje w najlepszym wydaniu. Te restauracje są naszą wizytówką a ich poziom jest na tyle wysoki, że inne restauracje mogą do nich aspirować i czerpać inspiracje – mówi Paweł Światczyński.
Spojrzenie restauratora
Celem festiwalu jest zapewnienie konkretnej liczby gości dla danej restauracji podczas festiwalu.
– Chodzi o zapewnienie konkretnej liczb gości, dodatkowo w przewidywalny sposób, czyli tak, aby restauracja wiedziała, że w tym okresie może liczyć na ruch. Dodatkowo dużą wagę RestaurantWeek przykłada do nowych gości. Stawiamy też na „lojalizację” gości lokalu –
Festiwal zastępuje restaurację w świecie online
We współczesnej rzeczywistości wyróżnić można aktywność restauracji w świecie rzeczywistym i online. Paweł Światczyński deklaruje, że w pewnym sensie RestaurantWeek zastępuje restaurację w świecie wirtualnym.
– Dynamika sprzedaży e-commerce, czyli w internecie, względem całości sprzedaży detalicznej mocno rośnie. W szczególności ostatnio. W usługach to są wzrosty typu od 20 do 30% całkowitej sprzedaży. Branża gastronomiczna jako jedna z ostatnich zaczęła się digitalizować. RestaurantWeek pomaga w zaprezentowaniu się restauracjom w przestrzeni wirtualnej –
Posłuchaj podcastu
Zainteresował Cię ten artykuł, przeczytaj o wynikach RestaurantWeek w Polsce, Czechach i Niemczech.





